Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Isgenaroth z miasta Wołomin. Mam przejechane 50117.01 kilometrów w tym 60.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 29.76 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
mapa odwiedzone gminy

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Isgenaroth.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
52.80 km 0.00 km teren
01:44 h 30.46 km/h:
Maks. pr.:40.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czarny

Wyjazd numer dwa

Środa, 18 sierpnia 2010 • dodano: 18.08.2010 | Komentarze 2

Tak jak się umówiliśmy tak i wyruszyliśmy. Chmura nadchodziła z nad Warszawy całkiem niezła ale dało radę. Deszcz trochę moczył, nie było jednak tragicznie. Myślałem, że wykręcę dziś razem około stówy, ale wiaterek dawał popalić i szybciej skierowaliśmy się do domu. Jak na taki wiatr, to tempo i tak niezłe.
Trasa: Wołomin-Wołomin Słoneczna-Czarna-Stary Kraszew-Radzymin-Guzowatka-Dabrówka-Chruściele-Wola Rasztowska-Stary Kraszew-Czarna-Wołomin
Temp: 17°C (odczuwalna zdecydowanie mniej)
Wiatr: płd-zach. 5m/s
Czas: 17:25-19:10
Tak sobie pomyślałem, że w tym kraju to nawet normalnej pogody nie może być. Albo żar się leje z nieba taki, że zdechnąć można, albo wiatr gwiżdże i deszcz pada. Tu nic nie jest normalne.
Kategoria 50-100


Dane wyjazdu:
34.86 km 0.00 km teren
01:08 h 30.76 km/h:
Maks. pr.:42.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czarny

Zmieniam plany

Środa, 18 sierpnia 2010 • dodano: 18.08.2010 | Komentarze 1

Plan dziś zakładał zupełnie inaczej. Miało być dłużej, bo wolne, ale aura zamieszała. Rano patrząc za okno stwierdziłem, że poczekam aż Piotrek wyjdzie z roboty to skoczymy razem, po południu. Tak się też z nim umówiłem. Jednak nuda wygoniła mnie z domu i postanowiłem wyjechać na "małe co nie co". Chłodno się zrobiło (nareszcie brak upałów) i trochę deszczyk straszył, ale całkiem nieźle się jechało. Wiatr momentami nieźle dawał, jednak mocno nie zmęczył. Mam nadzieję, że dokręcę dziś trochę więcej po południu.
Trasa: Wołomin-Kobyłka-Wołomin-Czarna-Radzymin-Wiktorów-Stary Kraszew-Helenów-Czarna-Wołomin
Temp: 17°C
Wiatr: płd-zach. 5m/s
Czas: 9:45-10:55
Kategoria 0-50


Dane wyjazdu:
57.73 km 0.00 km teren
01:52 h 30.93 km/h:
Maks. pr.:41.10 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czarny

Popływałem i poleżałem

Wtorek, 17 sierpnia 2010 • dodano: 17.08.2010 | Komentarze 1

Wczoraj leń zwyciężył i nie podniosłem się rano aby wyjechać przed robotą. No cóż bywa...
Dzisiaj wstałem i najpierw zerknąłem przez okno, mając na uwadze wczorajszą ulewę. Patrzę, sucho. Zatem jadę. Najpierw lekkie skorygowanie trasy w celu uniknięcia większych zmagań z wiatrem. I po chwili pierwsze nieszczęście. Na odcinku ok. jednego kilometra pływalnia na jezdni. Świeżo uprane ciuchy i wypolerowany rower straciły swój wygląd i czystość. Wyglądałem jak po Camel Trophy. Minąłem ten odcinek i dalej suchutko, więc nie wiem skąd tam tak mokro. Wcale nie było to w dołku. Potem wszystko układało się dobrze, wydłużałem sobie trochę trasę, gdyż dobrze dogadywałem się z wiatrem. Ale że nieszczęścia chodzą parami, to... Skrzyżowanie przed Starym Kraszewem. Zwalniam trochę, bo widzę jadący z lewej strony pojazd. On wrzuca kierunek, będzie skręcał, zatem mogę jechać. Ale w ostatniej chwili, taka myśl: jak nie skręci to co? Zatem po heblach i noga się już nie wypięła. On skręcił a ja leżałem przepięknie na skrzyżowaniu. Za mną samochód dostawczy a w nim ze trzy osoby. Patrzyli na mnie jak na idiotę. Fajnie musiało to wyglądać. Pewnie nawet nie kapowali czemu leżałem. No cóż. Nic mi się nie stało, rower także w porządku. Zatem da się przeżyć takie nieszczęścia. Aby tylko nie zdarzały się większe. Ciuchy i rower się wypucuje, nadgarstek trochę poboli i będzie dobrze. Jutro jest przecież kolejny dzień.
Trasa: Wołomin-Majdan-Zabraniec-Poświętne-Międzyleś-Jaźwie-Miąse-Karolew-Tuł-Ostrówek-Klembów-Stary Kraszew-Helenów-Czarna-Wołomin
Temp: 20-22°C
Wiatr: płd-zach. 4m/s
Czas: 7:05-9:05
Kategoria 50-100


Dane wyjazdu:
151.97 km 0.00 km teren
05:14 h 29.04 km/h:
Maks. pr.:46.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czarny

Ja już nie chcę upałów

Niedziela, 15 sierpnia 2010 • dodano: 15.08.2010 | Komentarze 4

Planowałem tę trasę, tak żeby za daleko od domu nie odjeżdżać w taki upał. Planowałem i myślałem, że wyjdzie mi kilka kilometrów więcej. Ale cóż wyszło jak wyszło, właściwie to lepiej, bo upał zabijał i nie wiem co byłoby dalej. Raniutko o 5:50 byłem już na rowerku i zmierzałem do miejsca zamieszkania Piotrka. O tak wczesnych porach jechało się jeszcze super. Mega upał włączył się trochę później. Wczoraj wieczorem nieźle popadało i od rana powietrze było takie jakieś ciężkawe, ale nie było przynajmniej z rana gorąco. Właściwie stówka to zleciała dość szybko i przyjemnie. Z dość dobrym tempem. A po tej stówce zaczęła się patelnia, potem doszedł jeszcze wiaterek i już nie było wesolutko. Piotrek dziś przejechał dzielnie cały dystans, na koniec trochę osłabł, ale przy takim upale to normalne. Zatem dziś było z formą wszystko dobrze. Mam nadzieję, że te upały, to już ostatnie podrygi, bo ja mam już tego dosyć. Czy nie dałoby rady, gdyby w lato było 25°C a nie 35°C? Widać takie lato by się nie liczyło.
Trasa: Wołomin-Kobyłka-Ossów-Leśniakowizna-Majdan-Zabraniec-Okuniew-Stanisławów-Poświętne-Międzyleś-Jaźwie-Sulejów-Jadów-Mokra Wieś-Obrąb-Niegów-Słopsk-Kuligów-Stare Załubice-Białobrzegi-Radzymin-Stary Kraszew-Helenów-Wołomin-Kobyłka-Wołomin
Temp: 23°C-32°C
Wiatr: płd-wsch. rano słabszy 2m/s, teraz mocniej powiało 3m/s
Czas: 5:50-11:50
Mapy dziś nie robię, bo niektóre drogi nie są na niej zawarte.
Kategoria 150-200


Dane wyjazdu:
7.67 km 0.00 km teren
00:18 h 25.57 km/h:
Maks. pr.:40.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czarny

Po mieście

Sobota, 14 sierpnia 2010 • dodano: 14.08.2010 | Komentarze 2

Krótko po mieście, zakupy i inne takie tam...
Upał :(
Kategoria 0-50, Po mieście


Dane wyjazdu:
64.40 km 0.00 km teren
02:08 h 30.19 km/h:
Maks. pr.:40.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czarny

Dobre rady

Piątek, 13 sierpnia 2010 • dodano: 13.08.2010 | Komentarze 0

Dziś się rad kolegów posłuchałem i po pracy najpierw sobie zjadłem a na rowerek z Piotrkiem umówiłem się na godz. 18:00. A to może i lepiej, bo od razu będzie trochę chłodniej. No i przyznam, że od razu czułem dziś różnicę, kiedy wyjechałem z pełniejszym brzuszkiem. Fakt, że i wiatr dziś był łaskawy i nie przeszkadzał zbytnio. Okazuje się zatem, że rad kolegów słuchać należy. Minusem był tylko powrót już po godz. 20:00 i przy szarówce. A ja jestem rowerzysta bez oświetlenia.
Trasa: Wołomin-Wołomin Słoneczna-Czarna-Helenów-Stary Kraszew-Wola Rasztowska-Chruściele-Trojany-Dąbrówka-Kuligów-Stare Załubice-Radzymin-Czarna-Wołomin
Temp: 30-25°C
Wiatr: płd-wsch. 2m/s
Czas: 18:00-20:15
Kategoria 50-100


Dane wyjazdu:
60.21 km 0.00 km teren
01:59 h 30.36 km/h:
Maks. pr.:46.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czarny

We dwóch raźniej

Czwartek, 12 sierpnia 2010 • dodano: 12.08.2010 | Komentarze 4

Trasa ta sama co wczoraj, powiększona o odprowadzenie Piotrka do Kobyłki i powrót do Wołomina. Nareszcie w towarzystwie. Zupełnie inna jazda na trasach znanych na pamięć. Problemem jest jedynie to, że wracam po pracy, nic nie zjem i potem trochę brakuje mi siły. No ale jakbym zaczął bawić się jeszcze w jedzenie, to o której bym wyjechał? I tak źle i tak nie dobrze
Trasa: Wołomin-Kobyłka-Ossów-Leśniakowizna-Majdan-Zabraniec-Poświętne-Międzyleś-Karolew-Ostrówek-Klembów-Stary Kraszew-Helenów-Czarna-Wołomin-Kobyłka-Wołomin
Temp: 27-24°C
Wiatr: płd-wsch. 2 m/s
Czas: 17:00-19:10
Kategoria 50-100


Dane wyjazdu:
57.54 km 0.00 km teren
01:55 h 30.02 km/h:
Maks. pr.:42.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czarny

Spokojna rundka po pracy

Środa, 11 sierpnia 2010 • dodano: 11.08.2010 | Komentarze 2

Upalnie trochę było jak wróciłem z pracy. Ale cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz jest upał. Postanowiłem, że dziś pojadę sobie bez wystającego języka i nawet mi się udało. Spokojnie pokonywałem sobie kolejne kilometry, znanej na pamięć trasy. Głodny tylko byłem, bo po robocie nic nie zjadłem, tylko od razu na rowerek. Dlatego pod koniec jakoś mi się marzyło, żeby jak najszybciej dojechać.
Trasa: Wołomin-Kobyłka-Ossów-Leśniakowizna-Majdan-Zabraniec-Poświętne-Międzyleś-Karolew-Ostrówek-Klembów-Stary Kraszew-Helenów-Czarna-Wołomin
Temp: 27°C
Wiatr: płd. 2m/s
Czas: 17:10-19:10
Zapomniałem wczoraj o fotce. Ładne słoneczko za chmurką.
Kategoria 50-100


Dane wyjazdu:
53.35 km 0.00 km teren
01:49 h 29.37 km/h:
Maks. pr.:36.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czarny

Z bólami kółeczko po robocie

Poniedziałek, 9 sierpnia 2010 • dodano: 09.08.2010 | Komentarze 1

Zastanawiałem się dziś w pracy czy wyjechać po wczorajszych szaleństwach. Nie byłem zdecydowany, ale kiedy tylko wszedłem do domu, zaraz szybko się przebrałem w ciuszki treningowo-rowerowe i wyjazd. Na początek kawałek pod wiatr i od razu poczułem mięśnie w udach. Lekko odmawiały posłuszeństwa. Jednak po jakimś czasie przeszło i dobrze mi się jechało do około piętnastego kilometra. Potem rozpocząłem walkę z wiatrem, który dziś występował w najgorszej dla mnie odmianie. Na drzewie nie drgnie żaden listek a ja pcham ścianę. Martwiłem się jak ja dojadę. Na ostatnie piętnaście kilometrów walnąłem Colę i na szczęście było już z wiatrem, więc dojechałem już bez wielkiego wysiłku.
Odczułem zatem wczorajsze tempo.
Trasa: Wołomin-Wołomin Słoneczna-Czarna-Stary Kraszew-Wola Rasztowska-Krusze-Klmebów-Ostrówek-Karolew-Laskowizna-Poświętne-Nowe Ręczaje-Majdan-Wołomin

Temp: 26-23°C
Wiatr: płd-wsch. 2m/s obrzydliwy
Czas: 17:00-18:55
Kategoria 50-100


Dane wyjazdu:
161.58 km 0.00 km teren
05:20 h 30.30 km/h:
Maks. pr.:50.70 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Czarny

To był chyba max moich możliwości

Niedziela, 8 sierpnia 2010 • dodano: 08.08.2010 | Komentarze 6

Wczoraj udało mi się zrobić dzień wolnego, choć po obejrzeniu ostatniego etapu TDP 2010, mocno walczyłem ze sobą, żeby nie wyjść chociaż na godzinkę. Wygrałem ze sobą i nie wyszedłem. Za to dziś wyjazd 5:50. Na sam początek nieszczęście. Przy wyjściu z domu, okazało się, że izotonik z bukłaka, wylewa mi się strumieniem, jakąś dodatkową dziurką w wężyku. Powycierałem podłogę i klnąc, wyjechałem. Z wężyka ciekło cały czas i to dość mocno. Zatem szybko byłem mokry (rower też). Kląłem dalej na czym świat stoi i żłopałem ten izotonik na potęgę. W końcu, chyba pod Wyszkowem, zdenerwowałem się i wylałem całą zawartość bukłaka i spakowałem go do plecaczka. Mogłem teraz wyschnąć ale pozostałem na samej wodzie. Na szczęście, wiatr mnie oszczędzał i mocno ze mną współpracował. Trzymałem tempo do 30 km/h.
Jednak reszta część aury mnie zaskakiwała. Jak wychodziłem z domu, niebo było czyste. Pod Wyszkowem zorientowałem się, że jest dość mocno pochmurno a pomruki burzy zapowiadają ulewę. Jechałem w przyciemnianych okularach i widok chmur (kiedy się zorientowałem), mocno mnie zaskoczył. Kiedy minąłem Wyszków, sytuacja pogodowa przedstawiała się następująco. Po prawej stronie szosy na Pułtusk, ciemne, granatowe chmury i pomruki burzy, a po lewej lekkie chmurki z prześwitami błękitu. Zatem modliłem się aby lewa strona była górą.
Kiedy minąłem Pułtusk i wyjechałem na szosę na Nasielsk, pojawiły się pierwsze promyki słonka. Wcześniej było obrzydliwie, mgliście i nieprzyjemnie. Zimno jednak nie było. Jak wspominałem, wiatr był dziś łaskawy i choć chciałem nie przyśpieszać, to nie bardzo mi się to udawało. Kiedy zorientowałem się, że moja średnia jest wysoka, postanowiłem urządzić sobie konkurs. Dojadę do domu ze średnią 30km/h czy nie dojadę. Kiedy tylko mogłem, przyspieszałem i gnałem ile sił. Ciekawiło mnie na ile starczy mi sił na samej wodzie. Za zaporą w Dębem zatrzymałem się w przydrożnym barze, w celu uzupełnienia wody i "walnąłem" litrową Colę. Jechało mi się całkiem dobrze i średnia rosła. W Radzyminie nastąpił kryzys ale do domu udało mi się utrzymać hardcorową, jak dla mnie średnią.
Inne dobre wieści, to siodełko jest dobrze ustawione. Nie jest jednak komfortowe. Miewałem lepsze.
Po przyjeździe do domciu, okazało się, że w ustniku wężyka od bukłaka jest nieprzewidziana przez producenta dziurka, którą płyny wylewają się jak z hydrantu. Ciekawe czy uda mi się kupić sam ustnik?
MAPA:

Temp: 19-24°C
Wiatr: płd-wsch. 2m/s. Na koniec przyspieszył.
Czas: 5:50-11:30
Zapomniałem o pewnej informacji. Na trasie 618 Wyszków - Pułtusk jest zakaz ruchu pojazdów powyżej 12t. Czyli zero TIR-ów i innego większego tatałajstwa.
Kategoria 150-200